Link 22.03.2008 :: 00:30 Komentuj (0)
historii ciąg dalszy!
oto zaczyna się sześć szybkich dni różnych wydarzeń z pobytu w Polsce.. go-with-the-flow, to motto, sama idea wyjazdu powstała dość spontanicznie, więc i przygody są właśnie takie, niespodziewane wydarzenia, spotkania, ludzie, obrazy..

zaczęło sie od 5am na St.Pancras international station.. w oczekiwaniu na pociąg na lotnisko


a zaraz potem spotkanie z Anią i Zsaculem i zwiedzanie ich nowego nabytku (do którego wirtualnie przyłożyłem swój palec! :), domku pod wrocławiem.. okolica jak marzenie.



nocny WrOcLoVe


plac grunwaldzki i lekko industrialny klimacik



w drodze do JG




Link 22.03.2008 :: 23:30 Komentuj (0)
W sobotę to już zupełnie inna bajka.. udało mi sie razem z Lechem wybrać do Karpacza, gdzie nie-do-końca-wiadomo-dlaczego, prawie nie było ludzi. Fakt, że górna część wyciągu była zamknięta, bo trochę wiało, ale poniżej można było posmigać praktycznie bez stania w kolejce. Dwa dni później odkryłem jeszce dwie całkiem fajne trasy - Grosik i Złotówka, te które jadą od Strzechy Akademickiej i koło Białego Jaru. Masa świeżego śniegu, puchu, zero ludzi i slalomy pomiędzy drzewami. Zdecydowanie, odkrycie sezonu!

trasa z Kopy w dół










kiedy pada śnieg, śnieg..













Link 29.03.2008 :: 15:23 Komentuj (1)
A ten wpis to lekki kosmos.. wybrałem się wieczorem, do kościoła w Dąbrowicy obejrzeć rezurekcje i święto ognia, bo wiedziałem, że będzie co fotografować.
Klimat trochę jak na pasterce, ale inny.. bardziej niezwykły, księżyć wprowadził pewną niesamowitość do scenerii..















Nocka była czaderska, chociaż super-mroźna.. coś koło -6 stopni. Ale raz do roku da się wytrzymać..


a to kot.. ja marzłem na mrozie, a on wygrzewał się przy lapsie.. rażąca niesprawiedliwość!





Link 29.03.2008 :: 15:39 Komentuj (0)
ostatni z czterech wielkanocnych wpisów.. różne impresje z wroca. Kumpel wieczoremm wywiózł mnie gdzieś na podwrocławskie pola.. myślałem, że wiezie mnie do lasu, żeby przekazać mafii za niezapłacone haracze..






..a on zabrał mnie do Marcela i Klaudii, do kosmicznej pracowni metaloplastyki..








..fajna inspiracja. Respect!







Wcześniejsze podróże :
Rumunia 2010
Tajlandia i Kambodża 2006
Norwegia 2007



Archiwum:



2010
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj