Link
27.09.2008 :: 16:14
Komentuj (0)
krótki wypad do Holandii i Belgii.. tym razem pociągiem, więc uniknąłem kolejek, tłoku i hałasu lotnisk, niesamowite.. słyszałem tylko cichy szum pociągu, a po krótkiej drzemce głos 'witamy w brukseli' .. nawet nie zdążyłem skończyć jednego rozdziału ksiązki Marqueza. Trochę jak podróż windą.
Kings Cross nad ranem..
A to już Amsterek, widziany z nowego super-fjuczuristikowego gmachu cyber-biblioteki
generalnie fajny design
za dnia i nocą.. śmigają rowerki, pływają wodne taxi, życie tętni
jakiś statek
plaża w Hadze i zachód słońca..
i szaleńcy skaczący na bungee
delft nocą
..gdzie ten hotel?
i za dnia
multi-kulti Brussels.. niesamowite miasto
wieczorny relaksik w shisha lounge barze.. melon tobacco rulez
mnóstwo tu tajemniczych zaułków
a czasem można trafić na jakiś przypadkowy koncert.. nontop coś się dzieje