Link
24.01.2009 :: 16:54
Komentuj (0)
Rózne impresje z grudnia.. podróż London-Home przebiegała przez Lauenburg, skąd zapakowałem się do pociągu do Wroca.. trochę nietypowo, ale przynajmniej zrelaksowałem się w nietypowej scenerii :
.. czuć świąteczny klimacik :)
Potem był Wrocek, Jelenia, Koźle, Warszawka.. oj działo się działo. Ziiiima everywere.
..no i pewnego dnia w ciągu tego całego świątecznego rozgardiaszu.. postanowiliśmy się wybrać w las, hen hen daleko do zasypanego śniegiem schroniska na odludziu!
i tak minął nowy rock :)
Link
24.01.2009 :: 17:10
Komentuj (0)
Któregoś dnia zawiało mnie na uniwerek, coby udzielić paru rad studentom oszalałym na punkcie diod i kabli podłączonych do kompa.. dostali Arduino, i zaczęli wymiatać. Konstruowali instalacje multimedialne wszelakiej maści, wszędzie walały się układy scalone, lutownice i tranzystory :)
Arduino z czytnikiem RFID w akcji.. w tle na stole dwa serwomotory. Bashful flower w trakcie tworzenia..
.. a tu już żywy.. działa! :)
kolejny mechanizm, ten z kolei używa rozpoznawanie kształtów na wizji, i w dość 'pijany' sposób podąża za obserwatorem.
..London by night.
Link
31.01.2009 :: 23:55
Komentuj (0)
Pewnego wieczoru, dość niespodziewanie znalazłem się na City, ale zamiast normalnie wrócić do mieszkania, postanowiłem się poszlajać nad Tamizą.
Zimowy styczniowy wieczór, okolice London Bridge.